Zdjęcia nieruchomości to pierwsze, co zwraca uwagę przeglądających oferty. Nieraz to od zdjęcia głównego zależy, czy poszukujący w ogóle zdecyduje się otworzyć ogłoszenie i przeczytać je uważnie. Dlatego należy dołożyć starań, by zdjęcia były atrakcyjne, a w żadnym wypadku nie zniechęcały odbiorców już na starcie.
Weźmy też pod uwagę, że zdjęcia znajdą się w sieci. Nie powinno się więc na nich znaleźć nic, co wstydzilibyśmy się pokazać ani nic, co mogłoby skusić złodziei.

1. Porządek

Może się to wydawać oczywiste, lecz niestety niektóre zdjęcia wnętrz mieszkań wskazują, że nie dla wszystkich tak jest. Wciąż widuje się np. rozwieszone pranie na suszarce, zabawki rozrzucone na podłodze czy nawet nieumyte naczynia w zlewie. Robi to fatalne wrażenie i odstrasza potencjalnych nabywców bądź najemców.

Dlatego przed sesją należy wszystko poukładać i schować. Blaty kuchenne i stoły muszą być puste. Podłogi należy umyć, a dywany odkurzyć. Łóżka powinny być pościelone. Można na nich położyć ozdobne kapy i poduszki. Ukryjmy też wszelkie kable.

W łazience klapa sedesu musi być opuszczona, wannę bądź brodzik i kabinę prysznicową trzeba wyszorować, a kosmetyki i chemię gospodarczą należy schować.
Nie zapomnijmy też o różnych zakamarkach i pomieszczeniach, z których korzystamy rzadziej – np. garderobie, schowku czy balkonie.

Zwróćmy też uwagę na wszystkie błyszczące powierzchnie, w których mogą powstać odbicia czy odblaski światła. Przetrzyjmy je, by nie było widać kurzu, śladów palców czy zacieków. Sprawdźmy też, czy nie odbija się w nich coś, co niekoniecznie chcielibyśmy pokazać.

2. Depersonalizacja

Należy tu zaznaczyć, że do zdjęć sprzątamy dokładniej niż zwykle. Chodzi o to, by mieszkanie jak najbardziej odpersonalizować, czyli schować z widoku rzeczy osobiste jego aktualnych mieszkańców. Dzięki temu potencjalny nowy właściciel zobaczy, jak mieszkanie będzie wyglądało już po jego opróżnieniu, a zarazem łatwiej mu będzie sobie wyobrazić, co sam mógłby z nim zrobić po wprowadzeniu się.

Idealnie byłoby, gdyby w lokalu zostało tylko to, co zastanie nowy właściciel czy najemca. Jest to możliwe w sytuacji, gdy w lokalu nikt nie przebywa. Natomiast jeśli nadal ktoś tam mieszka, może to być trudne lub wręcz niewykonalne. Jednak postarajmy się ukryć wszystko, co się da – np. buty, okrycia czy pamiątki rodzinne, a także to, co mogłoby zdradzić zainteresowania czy poglądy właścicieli (książki, gazety, akcesoria do uprawiania hobby itp.).

Aby dodać wnętrzom przytulności, można zostawić dywaniki, dekoracyjne poduszki, ładne butelki perfum czy dozowniki na mydło. Jednak nie pokazujmy przedmiotów cennych, które mogłyby paść łupem włamywaczy. Dobrze jest też postawić trochę świeżych kwiatów czy roślin w doniczkach.

3. Oświetlenie

Sprawdźmy, czy wszystkie lampy i żarówki działają, zwłaszcza w miejscach, które normalnie są mniej doświetlone. Zwińmy rolety i żaluzje, odsuńmy zasłony, by do mieszkania dostało się jak najwięcej naturalnego światła. To ostatnie jest wskazane zwłaszcza wtedy, gdy widok z okien jest zaletą mieszkania.

Dodaj komentarz